Autor – Mirosław Ugowski
„Baśka” to nie tylko gra. Może to brzmi banalnie, ale trzeba pracować i dużo grać. Kiedy zaczyna się swoją przygodę z „Baśką”, należy spróbować różnych odmian. Mówimy o „Baśce” z granami i bez granów – Wielkopolska. Mam na myśli też Kopa oraz czarną „Baśkę” z asem krzyż i pik. Dobry „baśkarz”, powinien umieć grać,
wszystkie odmiany „Baśki”. Nie można być przywiązanym tylko do jednej odmiany. „Baśka” to zestaw tylko 16 kart i wszystko zależy od przyjęcia zasad gry oraz układu trumfów. Oczywiście należy preferować swoją ulubioną odmianę „Baśki”, czarną lub czerwoną „Baśkę” (z granami lub bez granów). Dlatego należy usiąść do stołu i po prostu grać.
Bardzo ważną rzeczą w „Baśce” jak w każdej grze karcianej jest zaangażowanie oraz ciężka praca. Żeby być dobrym, trzeba dużo grać. Ciężko liczyć na sukcesy, gdy gra się sporadycznie i liczy się tylko na szczęście w kartach. Należy grać, obserwować innych zawodników, w jaki sposób grają. Trzeba też o ile to możliwe , czytać o strategii, obserwować lepszych. Należy też się nauczyć akceptować porażki, które są wliczone w grę. Po pierwsze gramy dla przyjemności ale z nastawieniem na sukces. Trzeba pamiętać, że doświadczenie oraz odwaga połączona z rozsądkiem przychodzi po dużej ilości rozegranych gier.
Oczywiście w praktyce nabywa się umiejętności rozgrywania poszczególnych partii gier w turniejach. Każdy z zawodników ma swoją taktykę, gdzie łączy odwagę w grze z rozsądkiem i cierpliwością. Dzisiaj już nie można wygrać turnieju bez odpowiedniej karty, połączonej z dobrą taktyką gry. Jeżeli idzie mi źle, zaczynam ryzykować i gonię wynik – gdy odrobię straty mam dylemat, dalej grać ofensywnie, czy też zacząć liczyć na pewniaki. Ktoś powie tylko 16 kart i można grać na pamięć. Nic bardziej mylnego. Gra przy stoliku zależy od tempa gry poszczególnych zawodników oraz układów kart jaki posiadają zawodnicy.
Początkujący a nawet doświadczeni gracze popełniają mnóstwo prostych błędów, które mają wpływ na grę oraz uzyskany wynik. Ich wyeliminowanie może przynieść błyskawiczną poprawę wyników. Początkujący i gracze ze stażem, powinni się uczyć i rozwijać, poprzez dużą częstotliwość rozegranych gier na prywatnych spotkaniach oraz czytanie książek dotyczących gry. Zamiast tego wolą grać i myślą, że wyniki przyjdą same. Gracze, którzy grają słabo, bardzo szybko zdradzają swoje błędy oraz w jaki sposób rozgrywają poszczególne gry - np. grają na pewniaki. Charakterystyczne jest także wściekanie się po przegranym rozdaniu. Taki gracz skupia się na innych, zamiast przeanalizować, czy aby na pewno sam nie jest odpowiedzialny za porażkę.
Czasami warto analizować, swoją grę z kolegami z drużyny, ponieważ gracz nie do końca wie, gdzie popełnia błędy? Warto analizować grę ze znajomymi. Trzeba pamiętać, że nic w życiu samo nie przychodzi. Chociaż, czasem ma się farta i wygrywa się turniej, ale do tego trzeba być szczęśliwcem. Wiadomo, że wiedza kosztuje, ale taka inwestycja w „Baśce”, też błyskawicznie się zwróci.